Cisowa, czyli stacja narciarska na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, na granicy Śląska i Małopolski. Tu można jeszcze poszusować

Jerzy Zaborski
Jerzy Zaborski
Na stacji narciarskiej Cisowa są dwie trasy; łatwa i średnia
Na stacji narciarskiej Cisowa są dwie trasy; łatwa i średnia Fot. Cisowa ski
Na granicy Śląska i Małopolski, na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, znajduje się stacja narciarska Cisowa (gmina Pilica), ale zarządzająca nią firma znajduje się w Wolbromiu. Okazuje się, że nie trzeba wcale wyjeżdżać w góry, żeby oddać się białemu szaleństwu. W Cisowej nie ma dużych kolejek, na stoku jest luźno nawet w weekendy. Kliknij w przycisk „zobacz galerię” i przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE

Zobacz zdjęcia za stacji narciarskiej Cisowa

Na stacji są dwie trasy, łatwa, o długości 700 metrów i czerwona – średnia. Jej długość to 550 metrów. Stok jest sztucznie naśnieżany i oświetlony. Można tam także szkoła narciarska.

Jak mówią właściciele stacji, karnety są dostosowane do tras.

Są oczywiście karnety całodzienne, ale wielu korzysta z karnetów 3-4 godzinnych. Ulgi są dla dzieci dla dzieci do 12 lat.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie