Pierwsza w Olkuszu msza święta Kościoła Polsko-Katolickiego

ANO
W pierwszej mszy świętej Kościoła Polsko-Katolickiego odprawionej w klubie osiedlowym przy ul. Legionów Olkuszu udział wzięło ponad 100 osób.

Materiał oryginalny: Pierwsza w Olkuszu msza święta Kościoła Polsko-Katolickiego - Gazeta Krakowska

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Smutek

Dziwna liczba 100 czy aby na pewno było 100 osób ? Może 99 lub ewentualnie mniej Z poważaniem Jerzy W

S
Smutek

Wiadoma sprawa garnki Olkuskie spełniały wymogi zdrowego taniego gotowania bez zbędnego nadmiaru tkanki tłuszczowej u naszych braci i sióstr w Polsce Nie wróżę długiego i sprawnego posługiwania jako kapłana Wszystko wskazuje że w niedługim czasie będzie korzystać również intensywnie z NFZ na koszt innych biednych podatników . Z poważaniem Jerzy W

S
Smutek

Zauważam u księdza nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu Wobec tego proszę również innych nie pouczać jeżeli jesteś też grzesznikiem drogi bracie Z poważaniem Jerzy W

K
Ku czci Ks. Biernackiego

W obronie katolickiego krzyża w Olkuszu

W 1957 r. miały miejsce tragiczne wydarzenia w parafii Bolesław. Przeniesienie wikariusza ks. Władysława Zachariasza na inną placówkę duszpasterską wywołało wielkie wrzenie wśród części parafian Bolesławia, a także w terenie. Nie ulega wątpliwości, że niepokój wśród parafian był wzniecany przez agendy rządowe, SB i MO. Wspierany i finansowany przez władze rządowe Kościół polsko-katolicki (narodowcy) we wrześniu 1957 r. na wiele lat odebrał katolikom kościół i budynki parafialne. W sąsiedztwie Bolesławia wywoływano nieporozumienia w parafiach, celowo je wyolbrzymiając. W ten sposób przygotowywano drogę dla narodowców.

24 kwietnia 1958 r. Tadeusz Gotówka, proboszcz narodowców z Bolesławia, wniósł podanie do Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Olkuszu z prośbą o zezwolenie na odprawienie nabożeństwa narodowego na katolickim cmentarzu w Olkuszu. Miejsce celebracji nabożeństwa polowego wybrano obok kopca usypanego ku czci Tadeusza Kościuszki. Na kopcu był umieszczony krzyż Chrystusa. Podczas tego nabożeństwa miały być ustalone podstawy założenia i działania parafii polsko-katolickiej w Olkuszu. Władze powiatowe z Olkusza wspierające narodowców na wszystko wyraziły zgodę, ustalając datę nabożeństwa na niedzielę, 4 maja 1958 r., po południu. Proboszcz i dziekan z Olkusza ks. Andrzej Marchewka zaprotestował przeciwko tej decyzji. Posłał pismo do Prezydium PRN ze słowami: "Zebranie to spowoduje pogłębienie waśni na tle religijnym pomiędzy ludnością i może być okazją do naruszenia porządku publicznego". Pismo ks. Marchewki pozostało bez odpowiedzi. W walce z Kościołem katolickim władzom PRL zależało właśnie na wzbudzaniu waśni religijnych.

W obronie katolickiego charakteru cmentarza grzebalnego w Olkuszu wystąpili duszpasterze z Olkusza, a więc ks. Andrzej Marchewka, ks. Kazimierz Biernacki i ks. Stanisław Połetek. Najbardziej jednak w tę sprawę zaangażował się ks. Biernacki. Już w sobotę, 3 maja, mobilizował on parafian z Olkusza do obrony swojej własności, czyli katolickiego cmentarza z krzyżem Chrystusa. Z tym samym apelem wystąpił 4 maja, głosząc kazania na Mszach św. w kościele parafialnym. Szczególnie mobilizująco wpłynął na wiernych, zwłaszcza młodzież, na Mszy o godz. 10.00. Mówił, że cmentarz od wieków stanowi własność katolików, na grobach swoich zmarłych krzyże stawiali katolicy. Na cmentarzu katolicy przywiązani do nieskażonej wiary, kochając Polskę, usypali kopiec Kościuszce i na nim umieścili krzyż. Dla katolików krzyż jest najświętszym znakiem wiary, nie mogą go znieważać ludzie, którzy odeszli od jedności wiary. Tacy ludzie nie mogą zawłaszczać mienia należącego od dawna do Kościoła katolickiego.

4 maja 1958 r. pewny swego Tadeusz Gotówka z dwoma wikariuszami Kościoła polsko-katolickiego wyjechał z Bolesławia do Olkusza. Na całej trasie przejazdu zebrało się około 3 tys. ludzi, wiernych Kościoła katolickiego i narodowego. Kazania ks. Biernackiego odniosły skutek. Katolicy zdecydowanie zagrodzili narodowcom drogę na katolicki cmentarz w Olkuszu. Jak zwykle w takich okolicznościach doszło wśród zebranych do rękoczynów. Posypały się kamienie. Nie dziwi fakt, że rękoczyny i starcia rozpoczynali funkcjonariusze w mundurach MO. Aresztowano kilkanaście osób. Księża Kościoła narodowego nie weszli na cmentarz katolicki, nie utworzyli w Olkuszu swojej parafii, chociaż nawet upatrzyli sobie plac pod kościół. Nazajutrz polsko-katolicy wnieśli do Prokuratury Sądu Wojewódzkiego w Krakowie zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa.

www.mtrojnar.rzeszow.opoka.org.pl/ksieza_niezlomni/kazimierz_biernacki/

R
Rozsądny

Ten ksiądz szkodzi przede wszystkim Kościołowi Polskokatolickiej. Wbrew pozorom jest bardzo pyszny, a jak wiemy pycha idzie przed upadkiem. Nie dajcie się zwieść !

G
Gość

Wyczuł zysk to się pojawił :) Najważniejsze, żeby było wygodnie, przyjemnie i wszystkim się podobało

K
Katolik

Przepraszam za chorą działalność tego księdza. Rozbija jedność i próbuje udowodnić, że jest lepszy od innych, a wcale nie jest !

R
Rzymski katolik

Nooo.... komunistom się nie udało, a tu masz! Drodzy czcigodni z olkuskich dekanatów ... chyba macie problem. Modlitwa i post, no i uczciwa duszpasterska robota.

Dodaj ogłoszenie